Życie w kamperze plusy i minusy - CZĘŚĆ II

Życie w kamperze plusy i minusy - CZĘŚĆ II

dom na kółkach

Życie w kamperze - plusy i minusy

Obsługa kampera nie jest tak oczywista jak to sobie można wyobrazić. Oczywiście po trzech tygodniach można się już wiele nauczyć..początki jednak bywają trudne. Ja opowiem Wam to z perspektywy rodziny takiej trochę „artystycznej”, gdzie porządek nie jest naszą główną zaletą..:)

Pomimo, że mój mąż jest świetnym kierowcą, to kampera przywiózł na miękkich nogach..z dumą mieszaną z przerażeniem wręczył mi klucze i rzekł „co ja sobie wymyśliłem”. Wielka 7 osobowa krowa buczała jak głupia, inaczej wchodziła w zakręty a co gorsza poza przodem i tyłem trzeba było mieć na uwadze dach, który mógł zawadzić o drzewa.

Z uwagi na fakt, że kampera dostaliśmy wieczorem, pakowanie przełożyłam na ranek w dniu wyjazdu…To nie było mądre posunięcie…wówczas zrozumiałam dlaczego część ludzi wynajmuje  kampery zakładając dodatkowe dni na spakowanie i rozpakowanie. Układ naszego Forda zupełnie nie przypadł nam do gustu, okazało się, że ma sporo przestrzeni przeznaczonych na łóżka (7 miejsc) za to mało na magazynowanie. Tak oto ruszyliśmy i zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, że zaczynamy żyć w nowej rzeczywistości

Punkt 1 - odkładaj na miejsce

Naszym głównym problemem jest fakt, iż często nie odkładamy rzeczy na miejsce, albo przekładamy je w inne miejsca…to bardzo zgubne…przez pierwszy tydzień w kółko pytaliśmy się gdzie co jest, począwszy od piżamy, lekarstwa czy szczoteczki do zębów…gdzieś w okolicy 2, 3 tygodnia przeporządkowaliśmy auto pod kątem naszych potrzeb i zaczęliśmy się w nim jakoś odnajdywać.

Czyszczenie szarej wody oraz toalety, dolewanie płynów, częste ich opróżnianie to również podstawa komfortu życia kamperowego…przekonaliśmy się o tym szczególnie gdy mechanicy po usterce skrzyni biegów zabrali kampera na 2 dni….możecie sobie tylko wyobrazić, co dzieje się z kamperem, który ma w sobie starą wodę, siuski i inne takie oraz odłączoną od prądu, gazu czy czegokolwiek innego lodówkę…my już wiemy… 

Punkt 2 - liczy się współpraca

Przed każdą podróżą jedna osoba powinna sprawdzić czy wszystkie szafki są zamknięte, zlewy pozamykane, lodówka zablokowana a wszelkie luzem położone rzeczy pochowane. W innym przypadku po głowie można oberwać kubkiem, a z umywalki wyleje się szara woda zapewniając dodatkowe doznania zapachowe, nie wspominając o niezamkniętej toalecie…ale to już pozostawię waszej wyobraźni. 

Punkt 3 - sprzątanie

Wszystkie Panie, które teraz sobie myślą jak się odnaleźć w tak małej przestrzeni, powiem ku pokrzepieniu - metraż przyczepy czy kampera jest o wiele mniejszy niż domu, dzięki czemu sprzątnięcie podłogi czy jedynego stołu jest naprawdę szybkie. Jeśli do tego rodzina zaangażuje się do pomocy Panie naprawdę będą mogły sobie odpocząć.

Miejsca